poniedziałek, 30 maja 2016

Każdy ma ulubieńca...


Jak już wiecie z poprzedniego postu ulubieńcem mojego brata i taty jest Thor, mamy Iron man, jedną koleżanka całkiem straciła głowę dla Roberta Downey'a Jr., a druga dla Lokiego ( nazywanego przez nas "Szczur manem". Nie chodzi o obrażenie go, zresztą ja sama go lubię. Z góry przepraszam, jeśli ktoś szaleje na punkcie Lokiego i go to uraziło. ). Moim ulubieńcem jest nie kto inny jak Kapitan Ameryka. Od razu przypadł mi do gustu i nie wydaje mi się, żeby to się zmieniło. Kapitan jak dla mnie jest najciekawszą postacią, zawsze zaskakująca i pomysłową, a przy tym bardzo sympatyczną. Chris Evans grający Steva Rogersa doskonale wczuł się w rolę. No sami powiedzcie czy wyobrażacie sobie w tej roli kogoś innego ? Ja absolutnie NIE ! Chris Evans przypasował mi pewnie też z jednego względu : jest bardzo przystojny <3. Uwielbiam tego bohatera ! Według mnie doskonale walczy z tarczą, bardzo mi się to podoba. Moja jedna koleżanka miała tak durny a zarazem śmieszny pomysł, że jako zdjęcia kontaktowe w telefonie ustawiła postacie z "Marvela". Mi na szczęście przypadł nie kto inny jak Steve. Tak koleżanka również piszę bloga o podobnej tematyce, tak że jak weszliście tu, tam także powinniście wejść ( link: not-wake-my-not.blogspot.com ). A jakiego super bohatera najbardziej lubicie ? Koniecznie piszcie w komentarzach ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz